Wednesday, May 16, 2018

The end of this chapter

I właśnie teraz po prawie czterech lata pisania bloga jako uczennica, dzielenia się moimi sposobami na naukę, pokazywania moich zdobyczy papierniczych na każdy, nowy rok szkolny i pisania o tym, co działo się wokół mnie, analizowania zachowań ludzi i świata, który przez ten cały czas opierał się na szkole...nadszedł koniec.



Czuję ulgę. Skończyłam szkołę.
Co prawda przede mną jeszcze ostatnia, ósma matura z ustnego polskiego, ale nie czuję, żeby jakoś znacząco wpływała na moje obecne samopoczucie wolności. Mam nadzieję, że większość z Was zrozumie, albo w najgorszym przypadku chociażby maturzyści, że te ostatnie kilka miesięcy, to był czas wyrzekania się wszystkiego, jak i również robienia wszystkiego, co nie jest związane z nauką z ogromnymi wyrzutami sumienia. Po prostu. Staranne planowanie działań nie tylko swoich, ale i wszystkich wokół, by jak najlepiej rozplanować czas, zdążyć na wszystkie zajęcia dodatkowe i nie zmarnować ani godziny, której zmarnowanie równało się z nienauczeniem się zawartości kilku stron repetytorium od WOSu. Ale udało się, zrobiłam to.

Pożegnanie.
Nie jestem osobą, która łatwo przywiązuje się do ludzi. Jestem raczej nieufna, zdystansowana, ale mimo to otwarta. Na początku gimnazjum zakochana w mojej nowej klasie, a po zmianie składu osób w liceum trochę zawiedziona praktycznie całkowitym, żeńskim składem. Mimo to przekonałam się do dziewczyn i masa konfliktów, brak spójności i setki odmiennych zdań nie wpłynęły na to w jak pozytywny sposób zapamiętam wszystkie dni z nimi spędzone.
Jednak wyobraźcie sobie sytuację, kiedy już od przyjścia do gimnazjum, w którym nie znałam zupełnie nikogo, zaczęłam utrzymywać kontakt z jedną grupą znajomych. To właśnie oni byli organizatorami piątkowych spotkań i wszystkich dziwnych rzeczy, które zrobiliśmy razem przez te sześć lat. I ostatecznie w dniu zakończenia roku nawet świadomość, że pewnie nadal będziemy się widywać i że koniec szkoły nie jest równoznaczny z zakończeniem wszystkich moich znajomości - polały się łzy, których natężenie rosło wraz z każdym kolejnym momentem zauważenia łez innych osób. Lubiłam moją szkołę i nie lubię rozstań.

Nowy rozdział.
Studia już upatrzone, bilet na Orange Warsaw Festival kupiony, wakacje zaplanowane, a przede mną kilka miesięcy błogiego życia zawierającego wszystkie te rzeczy, na które normalnie nie miałam czasu albo siły pomiędzy nauką na polski, a nauką na WOS. Mam motywację, chcę robić zdjęcia, chcę nagrywać i chcę rozwijać moją małą twórczość, chcę próbować nowych rzeczy i o jednej z nich może już niedługo się przekonacie. Ja osobiście po dzisiejszej, ważnej dla mnie rozmowie telefonicznej mam nadzieję, że wszystko wypali i że niedługo będę mogła podzielić się tym z Wami. Zaczynam nowy rozdział. Czeka mnie przeprowadzka, samodzielne życie. Czeka na mnie duże miasto, nowa uczelnia i obcy ludzie. Nigdy nie chciałam być dorosła i nadal tak się nie czuję. Wyjazd z domu traktuję raczej jak możliwość nauki rzeczy, które naprawdę mnie interesują i ewentualnego zdobycia umiejętności obsługi pralki, a nie jak faktyczne wejście w dorosłość. Ale wszyscy dobrze wiemy jaka jest prawda...











Marynarka - klik
Koszulka - Cropp
Biustonosz - Calvin Klein
Spódnica - Topshop
Buty - Fila Disruptor







8 comments:

  1. Powodzenia na nowej drodze! :)
    blaack-pearl.blogspot.com

    ReplyDelete
  2. Interesująca stylizacja :D
    rilseee.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. Przepiękne zdjęcia!
    dusiiiak.blogspot.com

    ReplyDelete
  4. Mi została za to tylko matura ustna z języka angielskiego... nadal nie potrafię zrozumieć tego, że to już naprawdę koniec - nie tylko szkoły, ale matur, które, no cóż, mimo tego, że dzielnie nie dawałam się im, żeby zajęły mi całej mojej codzienności i nadal starałam się pamiętać o swoich pasjach - to jednak były w centrum mojej uwagi, w centrum mojego życia przez ostatnie kilka miesięcy... :o A teraz już prawie po wszystkim!
    I dodam, że zdjęcia wyszły super! Zdradzisz jakiego aparatu i obiektywu używasz?
    Udanych wakacji!
    Mój blog :)

    ReplyDelete
  5. Zdjęcia przepiękne, stylizacja mi się bardzo podoba, jednak najbardziej spodobały mi się buty, są mega
    No to teraz czas zacząć najdłuższe wakacje w życiu. Ja miałam takie rok temu.
    Bardzo ciekawa notka, dobrze że masz już coś zaplanowanego na wakacje :)

    ZAPRASZAM NA MÓJ BLOG TINYPURPOSE OFFICIAL / klik /
    Mój instagram ♡ /klik/
    email - tinypurpose@onet.pl

    ReplyDelete
  6. Ten czas leci tak szybko! Ja kończę niedługo już 1 klasę liceum, a dopiero pamiętam jak było zakończenie gimnazjum. Z niektórymi osobami nadal utrzymuję kontakt, ale nie ze wszystkimi. Aktualnie w mojej klasie jest przewaga chłopców niż dziewczyn, ale to dobrze, bo nie ma niepotrzebnych konfliktów. Koniec to zawsze początek czegoś nowego. :) Cudowne zdjęcia Ola! :D
    MÓJ BLOG

    ReplyDelete
  7. Mi 2 lata liceum zleciały bardzo szybko. Chyba jesteś jedną z niewielu maturzystów, którzy wyrzekli się wszystkiego na rzecz matury. Ja wszędzie mam takich, co do końca imprezowali. Podobno matury w tym roku były trudne i podchwytliwe.

    ZAPRASZAM DO MNIE!
    Mój blog
    Mój kanał na Youtube
    Daily Dose of Beauty/SuzaneKate


    ReplyDelete
  8. Bardzo fajna stylizacja śliczna spódniczka :D

    Zapraszam na nasz blog.

    ReplyDelete

Za każdy komentarz dziękuję, jest on dla mnie ogromną motywacją :)