Monday, October 9, 2017

O tym jak niezmienne są kobiece decyzje

Tak samo bardzo, jaką ogromną niechęć jeszcze niedawno odczuwałam do Wrocławia, teraz czuję pewne dziwne przyciąganie. 



Nigdy chyba nie rozgryzę, jak działa moja, wyjątkowo trudna psychika, próbująca określić jakieś zjawisko na "tak" lub "nie". Sytuacja przedstawia się jeszcze gorzej, gdy określenie dochodzi do poziomu trudności pod tytułem "lubię" albo "nie lubię". I mimo, że podejmowanie decyzji zawsze szło mi mozolnie, to, gdy już ją podjęłam, szłam w zaparte i byłam nie do przegadania. To znaczy...Nadal chyba jestem.

I tak też się stało, że dwa lata temu, gdy na moim horyzoncie pojawiły się pierwsze rozmowy o przyszłości, a szczególnie studiach, mój język polski wzbogacił się o tony, powtarzam tony, przymiotników określających okropność Wrocławia, zaczynając od samego "fu", "ble" na czymś bardziej wykwintnym i wyszukanym kończąc. I tak od jakiegoś czasu przy pierwszej lepszej rozmowie o mojej bliskiej przyszłości, nakręcałam samą siebie, jaki to Wrocław nie jest "FU", bo brzydki, bo za blisko, bo inne miasta lepsze, bo mało galerii, wciąż wyszukując nowych powodów, których zbiór obecnie nazwać mogę "Dlaczego nie Wrocław?". I dojrzewając wreszcie do etapu zupełnie klarownego myślenia stwierdzam, że po prostu ciągnęło mnie dużo dalej, niż dwie godziny od domu. Stąd moje wielkie i plany i ogromne zainteresowanie szczególnie Krakowem, który nadal uwielbiam i miłuję. Z bólem serca stwierdzić też muszę, że wyszła na jaw moja słabość, bo wystarczyła dobra pizza, Pasibus, śniadanie w Charlotte, wieczorny spacer po rynku i niedzielne zdjęcia, a Mati przekonał mnie, że Wrocław nie taki okropny, jak go widziałam. Co najgorsze, wcale mu jakoś specjalnie na tym nie zależało! I dajcie mi jeszcze z dwa miesiące takich odwiedzin u Matiego, w jego małym, szarym, studenckim mieszkanku i otaczającym nas, coraz to piękniejszym w moich oczach mieście, a pewnie moje stabilne plany studiów na Uniwersytecie Jagiellońskim runą na rzecz tych spacerów i pizzy z Pieca na Szewskiej.















Płaszcz - klik
Koszulka - Tommy Hilfiger
Spodnie - Lee
Buty - klik
Kolczyki - Topshop
Pierścionki - H&M
Portfel - klik

Czekam na historie o Waszych dziwacznych, (nie)zmiennych decyzjach, kobietki!

16 comments:

  1. takie decyzje dotyczące przyszłośći ulegają często ciągłym zmianom, ważne, żeby potem nie żałować :)
    o, tu masz jeszcze niepołamane paznokcie :D
    super zdjęcia!
    https://karik-karik.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Uwielbiam za wspominkę o paznokciach hahah!

      Delete
  2. Mega outfit serio śliczny ... Gdy weszłam na tą stronkę z płaszczem nie widząc twojej stylizacji pomyślałabym że jest duży brzydki fuj i wgl ... Ale gdy tak patrzę to pięknie w nim wyglądasz i jest mega ślicznie. Buziaki ❤

    ReplyDelete
    Replies
    1. A mi to się od początku ten płaszcz podobał haha

      Delete
  3. A widzisz wystarczy coś zobaczyć, poczuć z tych najlepszych stron i wygląda to zupełnie inaczej :)
    W sumie to ciekawe czemu miałaś taką niechęć do tego miasta :)
    Bardzo ładne zdjęcia!

    http://live-telepathically.blogspot.com

    ReplyDelete
  4. Cudowne zdjęcia! ❤️ buty świetne!

    riwlawn.blogspot.com
    Mój blog

    ReplyDelete
  5. Naprawdę wspaniale wyglądasz :D
    rilseee.blogspot.com

    ReplyDelete
  6. Wszystkie zdjęcia sa piękne, ale od pierwszego i ostatniego, dosłownie nie mogłam oderwać wzroku!

    Mój blog >>> normalbutdidnot.blogspot.com

    ReplyDelete
  7. Najważniejsze żeby niczego nie żałować. Prześliczne zdjęcia!
    dusiiiak.blogspot.com

    ReplyDelete
  8. Kobieta zmienna jest i ma prawo do zmiany zdania :) prześliczne zdjęcia ! Te banki w tle wyglądają magicznie :
    by-tala.blogspot.com

    ReplyDelete
  9. Śliczne zdjęcia i bardzo ładnie paznokcie masz zrobione :D

    mycrazyworldpaula.blogspot.com

    ReplyDelete
  10. Mi właśnie Wrocław bardzo się podoba. Mimo, że byłam tam dopiero 4 razy, bo mieszkam w centrum Polski, więc około 4-5 godzin drogi, na pewno tam wrócę! Zdjęcia jak zwykle piękne, bardzo podoba mi się twój płaszcz :) Obserwuje cię już od dawna i muszę przyznać, że to jeden z moich 3 ulubionych blogów, Instagram też rewelacyjny. Buziaki :*
    MÓJ BLOG

    ReplyDelete
  11. Chyba sprawdza się tutaj powiedzonko "kobieta zmienną jest"
    Dawno nie było mnie na twoim blogu ale masz tak świetny styl pisania, zdjęcia zawsze dopracowane i ciekawe. Chyba muszę zostać tutaj na dłużej, nie widzę innego wyjścia :D
    Zza Obiektywu

    ReplyDelete
  12. Get the best shifting solution with professional support across the world at affordable rates. Our relocation team makes your move reliable and hassle-free. For more information visit to www.dealkare.com

    Packers and Movers in Vasant Kunj

    ReplyDelete

Za każdy komentarz dziękuję, jest on dla mnie ogromną motywacją <3
- spam i obraźliwe komentarze będą usuwane,
- weryfikacja obrazkowa wyłączona,