Saturday, March 14, 2015

Nie mam przyjaciół!


Nie mam przyjaciół, ale to nic. Całe dnie spędzam przed komputerem, tylko z nim tak naprawdę się rozumiem. Nie mam z kim wyjść na rolki, na spacer, ale czy to ważne? Moje łóżko jest moim najlepszym przyjacielem. Spędzamy ze sobą naprawdę wiele czasu, praktycznie, to nawet się z niego nie ruszam. Moje życie jest pełne emocji - na przykład, kiedy pozostaje 5% baterii w laptopie, a ładowarka leży w drugim pokoju. Dużo się dzieje. W Internecie zawsze jestem aktywna, to cały mój świat. Świat, w którym jestem lubiana, popularna i mam przyjaciół.
Ciągłe zaproszenia do znajomych na facebooku, setki like'ów, tysiące powiadomień, masa otwartych okienek czatów i liczba osób z którymi mogę spotkać się w świecie realnym - zero.



Sama nie wierzę, że o tym do Was piszę. Jestem okropnym "dzieckiem Internetu", telefon noszę ze sobą dosłownie wszędzie i zawsze wiem, co się dzieje. Mimo tego jestem z siebie dumna. Czemu? Umiem w dobry sposób wykorzystać Internet, dzięki niemu mam dwa światy. Dwa światy, które na szczęście potrafię rozróżnić. Pierwszy i najważniejszy, ten realny, w którym mam rodzinkę, zainteresowania, szkołę, przyjaciół i drugi Internetowy, blogowy, askowy, facebookowy. Dzieli je granica, którą niektórzy przekraczają. Gubią się i przenoszą całe swoje życie z jednego świata do drugiego - do Internetu. Po co komu przyjaciele "w realu", dla których trzeba poświęcać swój własny czas, na spotkania? Zdecydowanie praktyczniej jest przecież mieć takich przyjaciół "mieszkających" w laptopie. Zawsze dostępni, chętni do pomocy. Najwygodniej jest wtedy, kiedy całe życie kręci się wokół Internetu. Nie musimy nawet ruszać się z naszego łóżka, a możemy być na koncercie swojego ulubionego wykonawcy, rozmawiać z przyjaciółką i grać w tenisa jednocześnie. Przecież to życie idealne. Generalnie możesz mieć w nim wszystko. Popularność, znajomych, a nawet możesz być kim tylko chcesz. To pewnie dlatego niektórzy wolą to drugie, Internetowe życie i całe dnie spędzone przed komputerem. Poświęcają swoich realnych znajomych, dla znajomych poznanych w Internecie, ruch związany ze sportem kończy się na zwykłym klikaniu myszką. W Internecie można wszystko, świat tak idealny, a tak kruchy. Wystarczy brak prądu, a czar wymarzonego życia pryska. Przyjaciele znikają, a Ty pozostajesz sam...Który świat wybierasz? :)


Znacie kogoś kto poświęca cały swój świat realny i wybiera ten internetowy?

80 comments:

  1. Znam, miałam 9 lat w klasie taką koleżankę..Eh..To uzależnienie, co zrobisz.
    Ale fajny post. Podoba mi się ten sarkastyczny początek, jak zawsze u Ciebie :D
    Oczywiście, że wybieram świat realny :)
    Cudne zdjęcia! Kocham Twoje buty! *__*
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    ReplyDelete
  2. Cudowne zdjęcia, z resztą jak zawsze! Jesteś bardzo kreatywną osobą, co widać na tym blogu.
    xo aleksandraq.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. Naprawdę świetne przemyślenia! Ja wybieram świat realny, bo wszystko dzieje się na żywo, a w internecie można oszukać nawet samego siebie :/
    Pozdrawiam, Aarlenaa :*

    KLIK - ♪ aarlenaa.blogspot.com ♪

    ReplyDelete
  4. allle cudowne zdjecia :)

    http://moniqa-blog.blogspot.com/

    ReplyDelete
  5. No jakbym słyszała siebie . Hahahahah, nie no xd
    Internet jest dobrym miejscem, ale do czasu. Nie można z nim przesadzać :D
    http://thisismydream-blog.blogspot.com/

    ReplyDelete
  6. Jestem chyba uzależniona, haha. Muszę ogarniczyć internet...
    MÓJ BLOG - KLIKNIJ :)

    ReplyDelete
  7. Naprawdę reflekcyjny post :)
    Nie znam osoby, która żyje tylko światem w internecie.
    Ja mam coraz mniej czasu na internet, więc nawet nie mam opcji, żeby nie żyć realią.
    Mimo wszystkiego ważniejszy jest ten realny świat, dzieki temu w internecie nic nie osiągamy, niczego nie mamy.

    live-telepathically.blogspot.com kliik

    ReplyDelete
  8. Bardzo mądry post.
    Ja na szczęście też potrafię wykorzystać Internet w dobry sposób i wiem, gdzie zaczyna się granica uzależnienia. Mimo iż często korzystam z Internetu, to nie mogę powiedzieć że jestem uzależniona, bo potrafię odłożyć telefon, komputer i zająć się światem poza Internetem. Czasami nawet kiedy czuję że uzywam go za dużo to robię sobie kilka dni "wolnego" od Internetu i zajmuję się czymś, na co nie miałabym przez niego czasu :)
    Niesamowite zdjęcia!

    justsayhei.blogspot.com

    ReplyDelete
  9. Ja muszę go trochę ograniczyć, chociaż nawet w ostatnim tygodniu to mi się udało. Fajnie,że u ciebie jest ta granica :)
    Na szczęście nie znam takiej osoby,która miałaby z tym problem,ale chyba w tych czasach - 90% nastolatków ma "problem z internetem".
    Julajulia.blogspot.com

    ReplyDelete
  10. niestety znam taką osobę i to dla mnie dość bliską :/
    ja ostatnio oderwałam się od tego internetowego świata i dobrze, bo potrzebowałam odpoczynku... wiem gdzie jest granica pomiędzy tymi dwoma światami i to jest najważniejsze :)
    http://karik-karik.blogspot.com/

    ReplyDelete
  11. Poruszyłaś trudny temat i trafiłaś w sedno sprawy- wiele razy przeglądając osoby dostępne na messengerze dochodziłam do wniosku, że ze zdecydowaną większością z tych ludzi nie zamieniłabym słowa (no może poza: "cześć") w realu. Sama spędzam mnóstwo czasu siedząc przed ekranem telefonu, ale takie strony jak facebook do mnie nie przemawiają. Jeśli chcę pozostać z kimś w kontakcie to czymś świetnym jest messenger, ale nie przepadam za facebookiem. Sama nie wiem czy wytrzymałabym tydzień bez tych wszystkich social media, blogowania i oglądania ulubionego serialu przez internet. Taka choroba XXI wieku, co zrobić :/.

    W wolnej chwili zapraszam do mnie,
    Pozdrawiam cieplutko,
    ♥natty-and-natty.blogspot.com♥

    ReplyDelete
  12. Znam taką osobę, kiedyś cały czas siedziała przy komputerze, a teraz przez to ma same problemy związane ze znalezieniem pracy etc. To smutne, co internet może robić z ludźmi :/
    http://via-martyna.blogspot.com/

    ReplyDelete
  13. Genialne zdjęcia! Do twarzy Ci w czerwieni ;)
    Zapraszam do mnie!

    ReplyDelete
  14. Nie znam chyba takiej osoby :)
    Cudowne zdjęcia, uwielbiam takie z użyciem dymu ♥
    Czego użyłaś, żeby otrzymać taki śliczny dym? :*

    ♥Mój blog-kliik♥

    ReplyDelete
  15. kiedyś był taki przypadek w 'na dobre i na złe' Zdecydowanie wybieram realny świat!:*

    Pozdrawiamy cieplutko
    ♡✿ Twins Life. (klik)✿♡

    ReplyDelete
  16. Też jestem uzależniona, ale internet z realnym światem można połączyć :)
    Super post :*
    dusiiiak.blogspot.com

    ReplyDelete
  17. Ja nie wiem, czy jestem uzależniona... Myślę, że mogłabym bez tego żyć :)
    Świetne zdjęcia!
    MÓJ BLOG - KLIK :)

    ReplyDelete
  18. Ja wiem, że czasami mnie ponosi i dosyć sporo czasu spędzam w internecie, ale na co dzień staram się to ograniczać i sprawdzać i 'załatwiać' w nim te najważniejsze rzeczy. Na dłuższe spędzanie czasu w nim pozwalam sobie w niektóre weekendy jak jest brzydka pogoda, haha :D
    Śliczne zdjęcia *o*
    meryy-blog.blogspot.com - KLIK

    ReplyDelete
  19. Tak całkowicie to nie, ale jest dużo osób, które prawie ciągle siedzi na necie i nie chce wyjść, niestety

    snickerslifestyle09.blogspot.com

    ReplyDelete
  20. Cudowne zdjęcia! *o*
    Ja cały czas mam przy sobie telefon i sprawdzam co się dzieje w sieci, ale potrafię rozróżnić świat realny od tego w komórce ;)

    Mój blog ♥ KONKURS- wygraj promocję swojego bloga!

    ReplyDelete
  21. Tak całkowicie to nie, ale jest dużo osób, które prawie ciągle siedzi na necie i nie chce wyjść, niestety

    snickerslifestyle09.blogspot.com

    ReplyDelete
  22. Świetny post. Poruszyłaś bardzo ważny w dzisiejszych czasach temat. Ja dość dużo czasu spędzam na internecie tylko w ferie i wakacje,ewentualnie w piątki :)
    Obserwuję. Ja dopiero zaczynam. Twoj komentarz wywołałby uśmiech na mojej twarzy.

    http://zyjewmoimwlasnymswiecie.blogspot.com

    ReplyDelete
  23. Racja, świetny post ;) Widzę, że poruszasz tu wiele bardzo ważnych spraw ;> A zdjęcia cudne!
    Zapraszam do siebie :>
    owocowa-dama.blogspot.com

    ReplyDelete
  24. świetny post poruszenie sprawy z którym wiele nastolatków ma problem ^^ świetne zdjęcia

    http://lovephoto13.blogspot.com/

    ReplyDelete
  25. A ja nie mam na serio, po prostu jak mam się otaczać ludźmi fałszywymi to wolę wcale i nie powiem urazil mnie twój post nieco, nie chce na siłę przyjaźnic się z setka ludzi, co wcale nie znaczy ze żyje internetem. Umiem zająć się sama sobą albo spędzam czas z chłopakiem i jakoś żyję.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Chyba nie do końca go zrozumiałaś. :/ Nie chodziło mi o otaczanie się setkami ludzi, a o to, że poświęcamy naszych przyjaciół/znajomych i wybieramy Internet :)

      Delete
  26. Nie umiałabym nigdy w życiu poświęcić cały swój świat realny, dla milionów facebookowych znajomych i tysiąca lajków. Przyjaciół wolę mieć w realu, a ludziom, którzy zamykają się w swoim internetowym świecie współczuję, bo nie mają swojego prywatnego życia, które jest o niebo lepsze od internetu :)

    Pozdrawiam!
    wdrodzepomarzeniaa.blogspot.com - kliik!

    ReplyDelete
  27. Na pewno znajdzie sie taka osoba wsrod moich znajomych...

    http://natuuuu-blog.blogspot.com/

    ReplyDelete
  28. Też ciągle chodzę wszędzie z telefonem ale wśród znajomych staram się ciągle nie siedzieć w internecie :)
    Świetne zdjęcia :)
    MÓJ BLOG - KLIKNIJ

    ReplyDelete
  29. Ostatnio na lekcji z pedagogiem, nauczycielka poruszyła właśnie ten temat. Jak nie przekroczyć tej granicy oraz puściła nam bardzo mądry film. (https://www.youtube.com/watch?v=phCSXKqKQuo- oto on. Trwa zaledwie 11 minut a naprawdę daje do myślenia). Mam w klasie kolegę, który całymi dniami gra, w życiu realnym ma kolegów, ale również grających. Łączy ich tak naprawdę jeden temat. Właśnie ten chłopak przez gry stał się agresywny. Kilkakrotnie moja przyjaciółka została popchnięta na ścianę bądź zbyt mocno złapana za nadgarstek. Niby nic, ale będzie coraz gorzej.
    Mimo, że ja również potrafię większość dnia przesiedzieć przed komputerem to naprawdę miłe jest uczucie gdy wyjdę na deskę bądź rolki i widzę bawiące się jeszcze dzieci na placu zabaw.
    Ja zdecydowanie wybieram ten pierwszy świat! :)

    ReplyDelete
  30. naprawdę mądry post, faktycznie są ludzie, którzy przekraczają tą granicę
    sama spotkałam się z takim jednym przypadkiem :c

    Mój Blog - Klik

    ReplyDelete
  31. Genialny blog, z chęcią zajrzę tu po raz kolejny. Cuudowne zdjęcia ♥

    Proszę o skomentowanie najnowszego postu :)
    OLIWIA-BLOGG.BLOGSPOT.COM ♥ (KLIK) ♥

    ReplyDelete
  32. Moja koleżanka miała kiedyś taki problem. Przyjaciół z internetu uważała za wszystko, a dla tych z realu nie miała czasu. Potrafiła się wściekać, kłócić z rodzicami i płakać w niebo głosy, kiedy odcięli jej internet. Na szczęście z wiekiem to minęło i najgorsze czasy już są za nią :) Śliczne zdjęcia.

    http://tamizaa.blogspot.com/

    ReplyDelete
  33. Doskonale wiem, co chciałaś tym postem przekazać. Ja na szczęście jeszcze nie przekraczam tej bariery, a internet staram się ograniczyć do bloga i kontaktów ze znajomymi. Aczkolwiek widzę, jak mój brat całe dnie nawala w simsy i trochę mnie to irytuje, bo boję się, że w dzisiejszym świecie każde dziecko tak ma i nie ma innego wyboru, bojest już za dużo takich nowości i elektroniki wokół nas. :/

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    ReplyDelete
  34. Ja z moim telefonem praktycznie się nie rozstaję, ale odróżniam rzeczywisty świat.
    Pozdrawiam :*

    ReplyDelete
  35. Internet potrafi być takim 'drugim', często lepszym światem, ale trzeba dostrzegać granicę pomiędzy nim, a tym realnym.
    Cudowne te zdjęcia!

    Pozdrawiam! ♥
    http://personalna-galaktyka-absurdu.blogspot.com/

    ReplyDelete
  36. ja zdecydowanie wybieram swiat realny , sliczne zdjecia
    http://fashionstreetinspiration.blogspot.com/

    ReplyDelete
  37. Dla każdego internet może być czymś innym. :)

    ReplyDelete
  38. Ja na szczęście nie znam nikogo takiego, a ja sama staram się połączyć ze sobą oba światy :)

    cvte-olga.blogspot.com

    ReplyDelete
  39. Ja znam taką osobę, co prawda nie jeszcze w tak zaawansowanym stopniu ale to tylko kwestia czasu. Gdzie nie jest zawsze siedzi na telefonie... :/
    Śliczne zdjęcia :* Megaa buty <3

    smellofvioletlips.blogspot.com

    ReplyDelete
  40. Też jestem tym dzieckiem internru, telefonu. Jak czasami patrzę na pierwszoklasistów w gimnazjum to po prostu chce mi się płakać- wszyscy przy iPhonach, smsg galaxy. Snap snap snap snap. Na szczęscię z moim rocznikiem jeszcze nie jest tak źle. Ale wiem żę co nowszy rocznik tym coraz gorszy.
    mój blog- KLIK

    ReplyDelete
  41. Jeszcze niedawno miałam z tym problem, lecz udało mi się z tego wybrnąć :)
    Teraz z internetu korzystam rzadziej, jedynie czytając blogi czy przeglądając zdjęcia oraz pisząc z przyjaciółmi ;)
    Na szczęście w porę zobaczyłam granice! :D

    Uwielbiam twój styl pisania! :) Śliczne zdjęcia! ♥
    Only Mery ♥ KLIK

    ReplyDelete
  42. Piękne zdjęcia! *.*

    rilseee.blogspot.com

    ReplyDelete
  43. Wspaniałe zdjęcia i szczere wyznania :) To kocham w twoim blogu <3

    http://lifestylegirl88.blogspot.com

    ReplyDelete
  44. Ładne zdjęcia :) Ale super to coś czerwone ^^
    Mój Blog - klik!

    ReplyDelete
  45. Jak mądrze, a zarazem ciekawie. Podziwiam Cię za to, że potrafisz zgrabnie to ze sobą połączyć. :)
    Ja łączę oba światy, internetowy i realny. Jednak czasem ten internetowy jest lepszy, bo tutaj mam chociaż z kim porozmawiać. W realu, jak w Twoim tytule, przyjaciół nie mam. I nie przez to, że całe dnie siedzę przed komputerem/tabletem/komórką, bo spędzam na tym mniej (o wiele) czasu niż przeciętny nastolatek. Tak po prostu wyszło.
    +Świetne zdjęcia, jedne z lepszych, jakie dziś na blogach widziałam. :)

    my-life-my-troubles.blogspot.com

    ReplyDelete
  46. Nie do końca się zgadzam... myślę, że Internetowi przyjaciele to tak samo wartościowi przyjaciele jak Ci, z którymi mamy możliwość widzenia się codziennie. Nie zawsze w realnym świecie jesteśmy w stanie spotkać swoją bratnią duszę, która może mieszkać kilkaset kilometrów od nas. I wtedy ten czas, który normalnie spędzilibyśmy z nią na przykład na zakupach, spędzamy przy telefonie, skejpie i ja osobiście nie widzę w tym nic złego. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oczywiście masz rację, ale mi chodziło o coś innego - o "zlewanie" wszystkiego i wszystkich dla dobra swojego Internetowego życia i uzależnienia od niego. To chciałam przekazać :) Do Internetowych przyjaciół ja nic nie mam! :P

      Delete
  47. ja mam 2 takie bliższe przyjaciółki :) katie-about-katie.blogspot.com ~ zapraszam <3

    ReplyDelete
  48. Znam wiele takich osób :( cudne zdjęcia :)

    http://martyynaa.blogspot.com/

    ReplyDelete
  49. Świetnie napisany post, nie wiem co mogłabym dodać :) Ja takiej osoby na szczęście nie znam i sama też taka nie jestem. Potrafię rozróżnić granicę między tymi dwoma światami ;)

    happiness-29.blogspot.com

    ReplyDelete
  50. O wiele bardziej wolę świat realny ;) nie da się go porównać z tym internetowym
    adgam.blogspot.com

    ReplyDelete
  51. Cudowne zdjęcia! A co do tematu posta to jak zwykle skomentowałam Ci go już wcześniej hihi

    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com/

    ReplyDelete
  52. Ja niestety też ciąfgne z telefonhem
    a to dlatego, ze nie chce niczego ominąć i chce zawsze odpisywać, by nie wyjść na niemiłą :D
    ale też potrafie pogodzić jeden świat z drugim
    http://onlydreams8.blogspot.com/

    ReplyDelete
  53. Post świetny :) Uzależnienie od internetu jest bardzo popularne ;) Sama spędzam w nim cały wolny czas, bo serio nie mam z kim wyjść :P Przyjaciół mam tylko w szkole, ale do nich też trzeba dojechać.

    justyna-and-natalia.blogspot.com

    ReplyDelete
  54. Ja na szczęście nie znam osoby która cały swój czas poświęca internetowi i ja sama nie jestem taką osobą. Bez internetu wytrzymuje ok. 2 tygodni. Ale telefon zawsze muszę mieć przy sobie.

    zapraszam http://by-paolka.blogspot.com/2015/03/boje-sie.html

    ReplyDelete
  55. Szkoda, że niektórzy żyją tylko laptopem i internetem ;)
    http://julie-juliees.blogspot.com/

    ReplyDelete
  56. zakochałam się w twoich zdjęciach. chyba jest to jedyny blog, na którym są takie przecudowne zdjęcia. a co do tematu, coraz więcej ludzi woli mieć znajomości przez internet niż w realnym życiu, ten fakt zaczyna mnie zasmucać. bo kiedyś nikt by nie pomyślała, że może mieć tą internetową znajomość. i zamiast człowiek otwierać się w życiu prawdziwym otwiera się w internecie ;/
    http://martha33.blogspot.com/ zapraszam :)

    ReplyDelete
  57. masz talent i to bardzo dobry :* POZDRAWIAM i polecam :) http://mywaays.blogspot.com/

    ReplyDelete
  58. Ale swietnie przemyslany post !
    Ja troche bardziej wole ten internetowy swiat ;)
    Sliczne zdjecia , te z dymem sa cudne.

    przypominam ze obserwuje i zapraszam :
    forgive22.blogspot.com

    ReplyDelete
  59. No niestety,internet jest już "domem" połowy nastolatków na tym świecie.To naprawdę niepokojące zjawisko.Ale twój post jest świetny ;) Cudowne zdjęcia !

    http://przyszlosczapisanawterazniejszosci.blogspot.com/

    ReplyDelete
  60. Cudne zdjęcia! Też jestem cały czas aktywna w internecie ;)
    nataliafbl.blogspot.com

    ReplyDelete
  61. Internet stał się drugim domem dla wielu ludzi i szczerze, to już przestaje dziwić :)
    pozdrawiam, www.mikrouszkodzenia.blogspot.com

    ReplyDelete
  62. Piękne zdjęcia.Moim zdaniem każdy potrzebuję przyjaciela.
    Zapraszam na mojego bloga :
    itsnatala.blogspot.com

    ReplyDelete
  63. Twój post jest bardzo inspirujący i zgadzam się z Tobą ale nie w 100 %, dzięki internetowi możemy poznać prawdziwego przyjaciela i spotkać się z nim tylko raz lub nawet wcale,a i tak będą naszymi bratnimi duszami :) Pozdrawiam
    agata-rogos.blogspot.com

    ReplyDelete
  64. Mądry post. U mnie w klasie jest jedna osoba, który nie widzi nic innego prócz internetu.
    ✿KarmeLove✿

    ReplyDelete
  65. Cudowne zdjęcia :) Znam kilka osób które wolą żyć bardziej w internecie niż realu :)
    http://foxyladyme.blogspot.com

    ReplyDelete
  66. Świetny post! Nie znam osoby, która nie widzi nic poza internetem jednak sama dość za często z niego korzystam i ciężko jest mi się od niego odciągnąć. Blog, facebook, ask, pisanie z internetowymi przyjaciółmi - to wszystko uzależnia. Ja łapię siebie na tym kiedy przesadzam i za dużo korzystam z neta, więc uważam, że potrafię tak jak pisałaś pogodzić ze sobą te dwa światy. Bo one są zupełnie inne. Fajnie, że napisałaś na taki temat. Świetne zdjęcia! Jak tak patrzę na nie to jesteś trochę podobna do Weroniki z kanału Demordie, haha :D
    pozdrawiam i zapraszam do mnie ;*
    julkablogxd.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wszyscy mi mówią, że jestem podobna do Dem haha! Zostałyśmy już kilka razy pomylone na meet up'ach :D

      Delete
  67. Niestety znam :(
    Świetne zdjecia, wreszcie muszę wybrać się na taką sesje :)

    http://weraweronika.blogspot.com/

    ReplyDelete
  68. Bardzo mądry post! Pierwszy akapit jest chyba niestety o mnie ;/
    Czas coś zmienić w swoim życiu!
    Przepiękne zdjęcia! ;)

    NOWY POST NA FABRYCE MIĘTY KLIK! :))

    ReplyDelete
  69. Zainspirowałaś mnie do działania, zdjęcia są mega!

    http://pmkobietasukcesu.blogspot.com/

    ReplyDelete
  70. też mam taki "lampion" tyle że kremowy :)
    świeetne zdj!
    Mój blog--KLIK

    ReplyDelete
  71. Przyznam się do błędu. Jestem taką osobą. Ale staram się zmienić, częściej wychodzić itd. :)
    Świetna notka!
    http://myevesseetheworld.blogspot.com/

    ReplyDelete
  72. Ktoś też jest jak ja!!! <3
    zabawastylem.blogspot.com

    ReplyDelete
  73. Co jest w tej latarence ? Genialne.

    Ja nie mam w internecie w ogole znajomych, wolę prawdziwe życie. ��

    ReplyDelete

Za każdy komentarz dziękuję, jest on dla mnie ogromną motywacją <3
- spam i obraźliwe komentarze będą usuwane,
- weryfikacja obrazkowa wyłączona,