Saturday, July 27, 2013

Powrót z Egiptu.

Hej !
Po długim (przynajmniej jak dla mnie) czasie wreszcie mogę napisać dla Was posta.
Widzę, że pod moją dwu-tygodniową nieobecność statystyki bloga lekko spadły, ale nie dziwię się, skoro napisałam tylko jeden post zaplanowany i nic więcej. Jowita i Julia miały napisać posta, ale nie wiem czemu, ale go nie napisały. Nie będę ich za to obwiniać, bo też mają swoje życie, a na dodatek obie szykowały się do wyjazdu do Londynu, więc pewnie tez nie miały czasu. Ale przejdę już do konkretów.
Na początku mówię, że ten post będzie długi, bo jakoś muszę "zmieścić" dwa tygodnie w jednym poście.

Wyjazd do Egiptu zaczął się od tego, że mój samolot był opóźniony o godzinę z niewiadomych nam przyczyn. Obsługa tłumaczyła, że pilot (który pochodził z Egiptu) ma jakiś problem z papierami - dziwne, ale przyjęliśmy to do wiadomości i czekaliśmy. Na początku było mówione także, że nikt nie wie kiedy polecimy, albo za 5 minut, albo za 5 godzin. Moja mama już na lotnisku załapała takiego stresa, że odechciało jej się wakacji, bała się, że opóźnienie związane jest z tym, że sytuacja w Egipcie nie jest najlepsza, ale po godzinie czekania wylecieliśmy do Egiptu.


Przez kilka pierwszych dni jedna z moich sióstr miała gorączkę, ale mama dawała jej syrop przeciwgorączkowy i było dobrze dopóki Kornelia nie zaraziła gorączką mnie. Do tego złapałam jeszcze zapalenie spojówek i anginę. Przez 5 dni męczyłam się, przez cały dzień spałam na leżaku przy basenie, a kiedy próbowałam wstać, to mdlałam...Masakra! Później moi rodzice poszli na miasto do apteki i kupili antybiotyki dla całej rodziny, bo wszyscy mieliśmy gorączkę, oczywiście ja byłam najbardziej chora, więc jestem 4 dni " w plecy " ;c

Mały krabik

Przez cały wyjazd, codziennie chodziliśmy na wieczorne animacje do "amfiteatru", który przypominał mini stadion do piłki nożnej, tylko był zupełnie okrągły i oczywiście na środku znajdowała się scena, a nie boisko.
Pewnego razu miałam iść z moimi siostrami na mini disko, czyli taką dyskotekę dla dzieci, wzięłam moją siostrę Julkę na ręce i schodziłam sobie między ludźmi i po krzesełkach na dół. Byłam już na ostatnim krzesełku i chciałam zeskoczyć, tak mną zarzuciło, że przewróciłam się z Julką na rękach na scenę, na której tańczyli ludzie. Chyba najgorsze było to, że byłam w spódnicy i połowa hotelu widziała moją "glebę" oraz gacie :/

Mini Disko 


Zdjęcie nie z tego samego dnia.


 Jak pewnie wiecie w każdym większym hotelu znajdują się wózki, na walizki, na pranie i na jeszcze wiele innych rzeczy.
W Egipcie, żeby dojść do mojego pokoju wracając z basenu, aquparku, czy plaży trzeba było przejść wzdłuż cały hotel, i tak pewnego razu na początku korytarza stał sobie właśnie taki wózek, o którym wspomniałam wyżej. Ja, moje siostry i rodzice akurat wracaliśmy z basenu i nie chciało się nam iść przez ten cały dłuuuugi korytarz, to "zapakowaliśmy" się do tego wózka i jechaliśmy. Tata tak nas odepchnął, że nabrałyśmy takiej prędkości, że nie dało się wyhamować. Ja i mama wystawiałyśmy tylko nogi i odpychałyśmy wózek od ścian, żeby gdzieś nie przywalić. Jak już podjechaliśmy pod nasz pokój, na drugim końcu korytarza zobaczyliśmy araba, który wymieniał pościel w pokojach, bo szedł z całą wielką kupą pościeli w rękach, a wózek, którym właśnie jechaliśmy był na tą pościel. Miałam pomysł, żeby jechać przez cały korytarz i oddać sprztątaczowi wózek, ale korytarz był tak długi, że nie chciało mi się później wracać przez niego na nogach, więc dałam spokój i poszłam do pokoju. Nie mam pojęcia, co było później z wózkiem i arabem ;D
Super długi korytarz

Pewnego wieczoru po animacjach siedziałam z całą rodziną w lobby i wygłupiałam się z siostrami. Miałyśmy bawić się we fryzjera. One obie miały robić mi warkoczyki (nie potrafią robić warkoczyków, tylko tak mówią), a ja miałam siedzieć i czekać aż skończą. Powiedziałam im coś złośliwego, a one obie się wkurzyły i zaczęły ciągnąć mnie za włosy. Ja się rzucałam na fotelu, jak jakaś opętana, a potem celowo spadłam z fotela, bo myślałam, że wtedy puszczą moje włosy, ale nie, nie puściły, ciągnęły dalej, wtedy wstałam i zdałam sobie sprawę, że jakiś facet nas nagrywa. Strasznie się na niego wkurzyłam, miałam ochotę podejść i mu strzelić, powiedziałam o tym rodzicom, ale oni nie mieli pojęcia co z tym zrobić, podejść do niego i co? Co mu powiedzieć? Kazać usunąć filmik? To by było dziwne...
Jeśli kiedyś będziecie przeglądać youtuba i znajdziecie ten filmik, to proszę dajcie mi znać ... :/

Z siostrami i córką znajomych moich rodziców.

 W trakcie snurkowania, teraz dopiero zobaczyłam, że mam taką fotkę o.o


W trakcie pobytu w Egipcie byłam na dwóch wycieczkach: w Luxorze (miasto) i na rejsie statkiem, który miał na dolnym pokładzie wieeeelkie okna, przez które oglądało się ryby. Obie wycieczki opiszę dokładniej, jak będę miała już z nich zdjęcia, ponieważ na wycieczkach zdjęcia robili głównie znajomi moich rodziców swoim aparatem i muszą nam je przesłać.

Trochę zdjęć z Egiptu (niekoniecznie zawsze będę na nich ja):
 Żyrandol w hotelu











Co to to za Julką ? O.o
 Z Kornelką







 Julia
Kornelia

Wakacje uważam za udane, było peeeełno dziwnych przygód, ale ogólnie było super ;D
Już nie mogę doczekać się następnych wakacji i czekam ... ;)

A Wy byliście już gdzieś na wakacjach?
Jak było?

5 comments:

  1. Zazdroszczę Ci takich wakacji :)

    iamfuckingcrazybutiamfreee.blogspot.com

    ReplyDelete
  2. O boże, krabik! <33 No, czyli jednym słowem, było wspaniale :D


    Jeśli będziesz miała czas, wpadnij na mojego bloga ;)
    palyna-paulina.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. Gratulacje! Nominuję Cię do L.B.A. Więcej szczegółów na http://rybkaolka.blogspot.com/2013/07/odpowiedzi-na-nominacje.html :)

    ReplyDelete
  4. też byłam w tym hotelu był świetny z wszystkimi można było się dogadać :P
    My również mieliśmy spóźniony samolot bo się tym którym mieliśmy lecieć się zepsół więc czekaliśmy 3 godziny ale były plusy pierwszy raz wylądował u nas w gdańsku najnowży samolot ,,lot" chcesz zobaczyć zdięcia to masz linka do mego bloga są tam zdięcia z tego wypadu do Egiptu http//:casket-fashion-swag.blogspt.com/
    A i masz świetnego bloga ;)

    ReplyDelete
  5. Podwodne życie to coś pięknego. Koniecznie muszę jeszcze polecieć do egiptu, żeby nurkować i je podziwiać.

    ReplyDelete

Za każdy komentarz dziękuję, jest on dla mnie ogromną motywacją <3
- spam i obraźliwe komentarze będą usuwane,
- weryfikacja obrazkowa wyłączona,